Jakby tu zacząć. Przecież nie zacznę tego opowiadania
słowami „za górami, za lasami…”. Więc tak, wyobraźmy sobie dwójkę przyjaciół.
Maja, zadowolona z życia blondynka, trochę szalona, na tyle szalona żeby zrobić
sobie na włosach niebieskie ombre i Aleksander, chłopak z brązowymi włosami,
lubi jeździć na desce, nienawidzi kiedy ktoś zwraca się do niego Olek, dlatego
wśród bliskich znany jest jako Aleks. Jeżeli chodzi o ich wyszczególniony
wygląd, to daje wam pole do popisu. Wyobraźcie sobie ich jak chcecie. Możecie
wyobrazić sobie siebie ze swoim obiektem westchnień, ja tak często robiłam,
dlatego lepiej mi się czytało. Wszystko wydawało się takie romantyczne. A
jeżeli nie chcecie tego robić w ten sposób to kierujcie się inną wyobraźnią.
Może widzieliście kiedyś jakąś dziewczynę z niebieskimi końcówkami (ombre hair)
i chłopaka z brązową grzywą na desce ? Połączcie sobie ich w parę. Jeśli gadamy
o charakterze no to w kolejnych rozdziałach będziemy przekonywać się jaka to ta
nasza parka jest. Więc wróćmy do tego, że zaczęło się od przyjaźni. Wiecie jak
to jest, ktoś się poznaje i zostają kumplami, przyjaciółmi. U nich to przejście
w przyjaźń trwało dwa lata, pół roku się przyjaźnili, a potem związali. No, ale
do związania jeszcze sporo czasu. Zacznijmy historię od tego, że Majka miała
chłopaka Kubę. Niby im tam się dobrze układało, dopóki Kuba nie zmienił szkoły.
Zaczęły się nowe znajomości, które nie za specjalnie według niej były na
korzyść dla jej ukochanego. Popadał w coraz to nowsze nałogi. Aż w końcu
znalazła się jakaś lafirynda, która odbiła chłopaka Majce. Aleks już wtedy był
w niej zakochany. Nie powiem wam jak to było dokładnie z tym początkiem jego
miłości do niej, bo nie pamiętam. Wiem tylko tyle, że poprzez rozmowy i to, że
nie była w stanie go odrzucić, ponieważ bardzo go lubiła. Bolało go kiedy
popełniała błędy, ale myślał sobie: „Zaraz koniec gimnazjum, wszystko się
skończy i znajdę sobie kogoś nowego w technikum”. Ale i tak walczył, mimo tego,
że go odrzucała, kłamała prosto w oczy i tyle razy było mu przykro z jej
powodu. Przyszedł nowy rok, 2012. Majka miała dziwny charakter. Przynajmniej
dziwne szczęście, raczej pecha. Pecha do fałszywych przyjaciół. Nie mogła sobie
poradzić z fałszywymi koleżankami. Brakowało jej Kuby. Wszystko się na raz na
nią zwaliło. Zauważyła, że jedynym jej prawdziwym przyjacielem, mimo wszystko,
jest Aleks. Nie wierzyła w coś takiego jak przyjaźń damsko-męska. Ja dzięki ich
przykładowi też nie wierzę. Zaczęli się spotykać. No, ale ona bardzo szybko to
skończyła, ponieważ myślała jeszcze o Kubie. Nie mogła tworzyć nowego związku,
skoro jeszcze nie załatała dziur w sercu po poprzednim. Wtedy zaczęli się
kłócić. Było naprawdę coraz trudniej. Mimo to w marcu spróbowali jeszcze raz.
Znowu nie wyszło. Znowu z tego samego powodu. Czuła, że Aleks za bardzo na nią
naciska. Ale on udowodnił wszystkim, że trzeba walczyć do końca. Przekonacie
się o tym w kolejnych rozdziałach, które będą opisywały każdy miesiąc aż do
dnia w którym skończę to opisywać. Potem posty będę dodawała co tydzień, żeby
być na bieżąco z Mają i Aleksem.
Buziaki, Ronnie